Oprogramowanie BPM: co robi i ktorym firmom sie oplaca

Narzędzia BPM, czyli oprogramowanie do zarządzania procesami biznesowymi, najlepiej opisać przez porównanie.

Oprogramowanie BPM: co robi i ktorym firmom sie oplaca

Czym właściwie jest oprogramowanie BPM – i czym nie jest?

Narzędzia BPM, czyli oprogramowanie do zarządzania procesami biznesowymi, najlepiej opisać przez porównanie. To nie jest kolejny program księgowy ani system do wystawiania faktur. To platforma, na której rysujesz mapę tego, jak u was wygląda praca, a potem pilnujesz, żeby szła zgodnie z planem.

Wyobraź sobie, że w twojej firmie ktoś wysyła fakturę do akceptacji. W zwykłym obiegu mailowym wiadomość czasem utknie w skrzynce na kilka dni. System BPM pokazuje każdemu, na jakim etapie jest dokument, komu utknął i ile czasu minęło. Sam przypomina o zaległościach, a gdy trzeba, automatycznie przekazuje zadanie dalej.

To właśnie odróżnia BPM od zwykłej automatyzacji pojedynczych zadań. Zarządzanie procesami obejmuje całą drogę, od zlecenia po końcowy efekt, i pozwala mierzyć, ile trwa każdy etap. Dzięki temu widzisz, gdzie praca stoi w miejscu, zanim jeszcze klient zapyta o status. Według portalu Gov.pl to całościowe podejście do zarządzania, nastawione na potrzeby klientów, a nie tylko kolejne narzędzie w firmie.

Współczesne systemy BPM potrafią więcej niż tylko pilnować kolejności zadań. Łączą się z programami, których już używasz, np. z CRM albo ERP, i potrafią same wykonywać powtarzalne czynności. Dzięki temu twoi pracownicy nie tracą czasu na przepisywanie danych z jednego systemu do drugiego, tylko zajmują się sprawami, które wymagają ich uwagi.

Ilustracja do sekcji "Czym właściwie jest oprogramowanie BPM – i czym nie jest?"

Jak odróżnić narzędzie BPM, które naprawdę automatyzuje, od zwykłego obiegu dokumentów?

Zacznij od różnicy, którą widać gołym okiem: zwykły obieg dokumentów pokazuje, gdzie leży plik i kto go teraz ogląda. Narzędzie BPM pokazuje coś więcej, bo całą drogę pracy, od pierwszego zgłoszenia do finalnego efektu, np. wystawionej faktury czy przyjętego zamówienia. W praktyce wygląda to tak, że system sam pilnuje kolejności zadań, przypomina o zaległościach i nie pozwala pominąć żadnego kroku, nawet jeśli któryś pracownik zapomni o swoim obowiązku. Prawdziwy test to automatyzacja, a nie tylko elektroniczna skrzynka podawcza. Jeśli po zatwierdzeniu wniosku system sam zakłada zadanie w innym dziale i wysyła powiadomienie, to znaczy, że masz do czynienia z zarządzaniem procesami. Jeśli natomiast musisz ręcznie przekazać dokument dalej, to wciąż jesteś w świecie cyfrowego obiegu, tyle że bez cyfrowej inteligencji. W dobrym oprogramowaniu BPM widać też cały proces na diagramie, czyli graficznym schemacie, który przypomina mapę drogowa dla twoich pracowników. Warto zwrócić uwagę na to, co dzieje się po wdrożeniu, bo tu narzędzia BPM dzielą się na te, które tylko rejestrują, i te, które faktycznie usprawniają pracę. System, który zbiera dane o tym, ile czasu zajmuje każdy etap i gdzie najczęściej powstają opóźnienia, daje ci konkretną wiedzę do podejmowania decyzji. Możesz dzięki temu zobaczyć, że akceptacja faktur trwa średnio trzy dni, bo czeka na podpis jednej osoby, i celowo skrócić ten etap. To właśnie odróżnia narzędzie wspierające rozwój firmy od zwykłego rejestratora zdarzeń, który tylko odtwarza to, co już robisz.

Od czego zacząć wybór: na co patrzeć, żeby nie utonąć wśród 300 produktów?

Zanim otworzysz pierwszą kartę z porównaniem, zapisz na kartce trzy rzeczy: ile osób będzie pracować w systemie, które procesy chcesz nim ogarnąć i jaki budżet miesięczny cię nie przeraża. Bez tego każda prezentacja sprzedawcy będzie brzmiała przekonująco, a ty po miesiącu nie będziesz wiedzieć, dlaczego właściwie wybrałeś. Ceny bywają bardzo zróżnicowane, a widełki są ogromne i łatwo w nich zgubić skalę. Gdy masz już te trzy punkty, przejrzyj oferty pod kątem konkretnych funkcji, a nie haseł marketingowych. Sprawdź, czy narzędzie pozwala narysować proces jak prosty schemat, czy ma gotowe szablony dla twojej branży i czy da się je połączyć z systemem, którego już używasz, na przykład z księgowym albo magazynowym. Zwróć też uwagę na to, jak wygląda raportowanie: dobra platforma sama pokaże, gdzie proces się blokuje, zamiast kazać ci zgadywać.
  1. Określ liczbę użytkowników i procesy, które mają trafić do systemu.
  2. Ustal miesięczny budżet i trzymaj się go podczas rozmów z dostawcami.
  3. Sprawdź, czy narzędzie pozwala rysować procesy wizualnie, bez znajomości technicznych standardów.
  4. Zweryfikuj, czy platforma integruje się z systemami, których już używasz na co dzień.
  5. Poproś o wersję demo i prześledź na niej jeden prawdziwy proces z twojej firmy.
  6. Zapytaj o raporty wydajności i o to, czy system sam wskaże wąskie gardła.
Na koniec poproś o testowe konto i przejdź przez swój proces od początku do końca, zanim cokolwiek podpiszesz. Jeśli obsługa okaże się intuicyjna dla ciebie, a nie tylko dla informatyka, masz dużo większą szansę, że zespół faktycznie z niej skorzysta. System, który stoi niewykorzystany, to wydatek, a nie inwestycja.
Ilustracja do sekcji "Od czego zacząć wybór: na co patrzeć, żeby nie utonąć wśród 300 produktów?"

Ile to realnie kosztuje i od czego zależy ostateczna cena?

Najprostsza odpowiedź: ceny zaczynają się od niskiego progu za użytkownika miesięcznie, a plany dla przedsiębiorstw są znacznie droższe. Tyle podaje Software Testing Help. Ale to dopiero początek rozmowy, bo realny koszt zależy od tego, co chcesz osiągnąć.

Jeśli szukasz narzędzia do zarządzania procesami, czyli oprogramowania BPM, które pomaga firmom usprawniać i automatyzować procesy biznesowe, musisz policzyć nie tylko licencję. Dochodzi do tego czas Twojego zespołu na wdrożenie, szkolenia i ewentualne prace integracyjne z systemami, których już używasz. Typowe narzędzia BPM oferują integrację z istniejącymi systemami, więc nie kupujesz narzędzia w próżni.

Najwięcej zależy od tego, jak duży jest Twój zespół i jak skomplikowane procesy chcesz w nim opisać. Małe biuro rachunkowe, które chce usprawnić obieg faktur, zapłaci znacznie mniej niż firma produkcyjna, która potrzebuje zaawansowanego modelowania procesów z kontrolą dostępu opartą na rolach. Warto też uwzględnić koszt Twojego czasu na naukę obsługi, bo to realna pozycja w budżecie, choć rzadko pojawia się w cenniku.

Poniżej zestawienie najważniejszych kosztów, które warto wziąć pod uwagę przy wyborze oprogramowania do zarządzania procesami:

Rodzaj kosztuOd czego zależy
LicencjaLiczba użytkowników i wybrany plan
WdrożenieLiczba procesów do opisania i ich złożoność
SzkoleniaLiczba osób, które będą codziennie pracować z narzędziem
IntegracjeLiczba systemów, z którymi narzędzie ma się łączyć

Dobra wiadomość jest taka, że narzędzia BPM pozwalają modelować, optymalizować, automatyzować i mierzyć procesy biznesowe. To oznacza, że po wdrożeniu widzisz, gdzie proces się zatrzymuje i co generuje koszty. Zyskujesz lepszą widoczność procesów i możesz reagować, zanim problem urośnie. Wtedy koszt oprogramowania przestaje być wydatkiem, a staje się inwestycją w spokojną pracę.

Piotr Zapolski
O autorze

Piotr Zapolski

Pomagamy firmom automatyzować procesy biznesowe i wykorzystywać AI tam, gdzie to ma sens.

Co-founder, AgentsHub
Następny krok

Chcesz wdrożyć podobne rozwiązanie u siebie?

30 minut na Google Meet. Zero zobowiązań. Sprawdzimy, jak zaadaptować ten use case do Twojej firmy.

Zarezerwuj rozmowę