Ranking procesów do automatyzacji AI według zwrotu z inwestycji

Sprawdź, które procesy w firmie zwracają się najszybciej po wdrożeniu AI.

Ranking procesów do automatyzacji AI według zwrotu z inwestycji

Ofertowanie i wycena: gdzie ręczne składanie ofert zjada najdroższe godziny zespołu

Ręczne składanie ofert to proces, w którym automatyzacja daje najszybszy zwrot, bo zjada godziny najlepiej opłacanych osób w firmie. W firmie usługowej B2B czas od zapytania do oferty w skrzynce klienta spada z 3 dni do 20 minut, jak podaje AgentsHub.

Dlaczego ten proces tak drogo kosztuje? Bo składa się z czynności powtarzalnych: ktoś czyta zapytanie, sięga po cennik, przepisuje dane do szablonu i pilnuje, żeby nic nie zginęło. To praca, którą wykonuje handlowiec albo osoba z najdroższą stawką w zespole, choć nie wymaga jej doświadczenia.

Przy wyborze procesu do automatyzacji sprawdź trzy warunki: ten sam układ kroków wraca co najmniej kilkanaście razy w miesiącu, da się opisać regułę decydującą o wyniku, a proces zjada godziny osób, które kosztują najwięcej. Ofertowanie spełnia wszystkie trzy.

Jakie procesy można zautomatyzować w pierwszej kolejności? Te z jasnym początkiem i końcem, gdzie ręcznie przepisujesz dane albo pilnujesz statusu. Automatyzacja zdejmuje z ludzi powtarzalne godziny, a nie całe stanowiska.

Nie licz jednak na pełny zwrot od razu: wdrożenie jednego procesu to wycena jednorazowa, a stała współpraca w kilku działach to kilka do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Realną redukcję kosztów policzysz dopiero po zmierzeniu odzyskanych godzin, a korzyści z automatyzacji warto zestawić z kosztem błędów, które dziś poprawiasz ręcznie.

Obsługa skrzynki mailowej: jak odzyskać czas, który znika na kilkanaście wariantów tej samej wiadomości

Skrzynka mailowa pokazuje najwyraźniej, gdzie zespół traci godziny. Wiele wiadomości to warianty tej samej treści, więc odpowiedź na nie da się opisać jedną regułą. To właśnie czyni je dobrym kandydatem na pierwszy proces do automatyzacji.

Automatyzacja nie musi od razu obejmować całej korespondencji. Wystarczy wybrać jeden powtarzalny wątek, na przykład zgłoszenia reklamacyjne albo pytania o status zamówienia, i sprawdzić, ile godzin miesięcznie z niego schodzi. Taki test pokazuje realną oszczędność czasu, zanim zdecydujesz się na szersze wdrożenie.

Kryterium Co sprawdzić
Powtarzalność ten sam układ kroków wraca co najmniej kilkanaście razy w miesiącu
Jasna reguła da się opisać, co decyduje o wyniku
Realny koszt proces zjada godziny osób, które kosztują najwięcej, albo generuje kosztowne pomyłki
Efekt szacunek godzin do odzyskania, per proces, z założeniami na wierzchu

Skrzynka to tylko jeden z obszarów. Podobnie działa obsługa klienta, ofertowanie czy obieg dokumentów: system pilnuje kolejki zamiast człowieka. Przepływy pracy między działami też da się uporządkować, ale idzie to proces po procesie, nie wszystkim naraz.

Zanim ruszysz, policz, ile pracy naprawdę ubywa. Audyt AI to 90-minutowa rozmowa o procesach jednego do trzech działów, zakończona listą zadań do automatyzacji i planem kolejności wdrożenia. Wychodzisz z listą procesów, wskazaniem szybkich wygranych i szacunkiem godzin do odzyskania. Dokument dostajesz w ciągu 24 godzin i możesz wdrożyć go samodzielnie.

Dobra wiadomość: audyt nic nie kosztuje. Zastrzeżenie jest jedno. Przy firmie mniejszej niż 15 osób model rzadko się zwraca, a prostsza automatyzacja zrobiona własnymi siłami zwykle daje więcej. Jeśli w danym dziale nie ma czego automatyzować, usłyszysz to wprost.

Ilustracja do sekcji "Obsługa skrzynki mailowej: jak odzyskać czas, który znika na kilkanaście wariantów tej samej wiadomości"

Obieg dokumentów i faktur: co zyskać na automatyzacji tam, gdzie dane wędrują między systemami

Obieg dokumentów to miejsce, w którym automatyzacja zwraca się najszybciej, bo praca polega tu na przepisywaniu tych samych danych między systemami. Faktura przychodzi mailem, ktoś ją otwiera, przepisuje numer i kwotę do księgowości, potem te same dane lądują w arkuszu. Każde takie przekazanie to okazja do pomyłki.

Dlatego przy wyborze procesu do automatyzacji patrz na dwa kryteria: ile godzin miesięcznie zjada i ile kosztuje jedna literówka. Proces, który wraca kilkanaście razy w miesiącu i ma jasny początek oraz koniec, nadaje się do przejęcia przez system. Reszta zostaje przy ludziach.

Agent AI nie zastępuje całego obiegu. Wykonuje jeden krok, na przykład odczytuje dokument i wprowadza dane do systemu, a zasady i granice tego kroku nadal ustala człowiek. Taka automatyzacja procesów biznesowych obniża koszty operacyjne i liczbę błędów ludzkich, ale nie zwalnia z kontroli.

Druga strona to integracja systemów. Jeśli dokumenty krążą między skrzynką, programem księgowym i arkuszem, bez połączenia tych miejsc automatyzacja utknie. Platformy low-code, czyli narzędzia do składania takich połączeń bez pisania kodu, skracają ten etap. Zanim wybierzesz wykonawcę, sprawdź, które systemy da się otworzyć na dane, a które zostaną zamknięte do czasu formalnej zgody.

Reklamacje i zgłoszenia klientów: jak skrócić czas reakcji bez zatrudniania kolejnej osoby

Reklamacja, która leży dwa dni w skrzynce, zanim trafi do właściwej osoby, to nie problem techniczny, tylko kolejka. Ktoś musi przeczytać zgłoszenie, ocenić, czego dotyczy, przekazać dalej i pilnować, żeby nikt o nim nie zapomniał. Przy kilkunastu takich sprawach w tygodniu robi się z tego osobne zajęcie, a przy kilkudziesięciu trzeba myśleć o kolejnej osobie do zespołu.

Zanim to zrobisz, sprawdź, czy zgłoszenia spełniają trzy warunki, które kwalifikują proces do automatyzacji. Powtarzają się co najmniej kilkanaście razy w miesiącu, mają jasną regułę decyzyjną i zjadają godziny pracowników, którzy kosztują najwięcej albo generują kosztowne pomyłki. Jeśli któryś warunek nie zachodzi, automatyzacja nic nie da, a system będzie tylko udawał, że pracuje.

Przy reklamacjach najczęściej wystarczy przejąć pierwszy krok: odczyt treści, rozpoznanie kategorii sprawy i przekierowanie do właściwej osoby wraz z terminem. Reszta zostaje po stronie człowieka, bo decyzję o uznaniu reklamacji nadal podejmuje ktoś z zespołu. To jedna z tych korzyści z automatyzacji, które widać od razu: kolejka przestaje czekać na czyjś wolny moment, a Ty dostajesz sygnał, gdy sprawa zbliża się do terminu.

Nie każdy proces zniesie taką zmianę. Jeśli zgłoszenia przychodzą w różnych formatach, część z nich jest mało czytelna, a do tego dochodzą wyjątki, o których nikt nie spisał reguły, zacznij od jednego, najbardziej powtarzalnego rodzaju sprawy. Efektywność operacyjna rośnie wtedy z mierzalnych godzin, nie z liczby wdrożonych narzędzi.

Wprowadzanie nowego pracownika: ile kosztuje miesiąc pytań o rzeczy, które są opisane, tylko nikt nie wie gdzie

Nowy pracownik przez pierwszy miesiąc pyta o rzeczy, które są opisane, tylko nikt nie wie gdzie. To zdanie z opisu audytu AI trafia w sedno: wiedza o procesach biznesowych siedzi w głowach ludzi, a nie w dokumentach.

Efekt jest taki, że każda nowa osoba odtwarza tę wiedzę od zera. Pyta współpracowników, dzwoni, szuka w mailach. Godziny schodzą na dochodzenie do odpowiedzi, która gdzieś już padła.

Ten proces świetnie nadaje się na pierwszy proces do automatyzacji. Powtarza się przy każdym nowym etacie i przy każdym pytaniu w trakcie pracy, a jego koszt widać w kalendarzu osób, które odpowiadają.

Automatyzacja nie rozwiąże tego sama. Musisz najpierw spisać, kto komu co przekazuje, gdzie leży dokument i kto podejmuje decyzję. Dopiero potem przepływy pracy da się przenieść do systemu, choćby przez platformy low-code, czyli narzędzia, w których łączy się gotowe bloki bez pisania kodu.

Przy wdrożeniach automatyzacji warto zacząć od jednego wątku, a nie od razu od całej bazy wiedzy. Jeden proces opisany do końca daje mierzalny efekt i pokazuje, czy zespół w ogóle z takiej formy korzysta.

Pilnowanie statusów i kolejek w sprzedaży lub logistyce: proces, który system prowadzi lepiej niż człowiek

Kolejka zgłoszeń i statusy zamówień to miejsce, w którym automatyzacja zwraca się najszybciej. Nie dlatego, że technologia jest tu wyjątkowo zaawansowana, ale dlatego, że praca polega na pilnowaniu, kto na czym stoi. System robi to bez przerwy i bez zapominania, a człowiek wchodzi tylko wtedy, gdy coś naprawdę wymaga decyzji.

Taki proces do automatyzacji ma trzy cechy: powtarza się co najmniej kilkanaście razy w miesiącu, da się opisać regułą i zjada godziny osób, które kosztują najwięcej. Gdy któregoś warunku brakuje, lepiej odpuścić i zająć się czymś innym. W praktyce automatyzacja procesów biznesowych sprowadza się tu do tego, że oprogramowanie przejmuje przepisywanie danych między systemami i pilnowanie kolejki, a nie całe stanowiska.

Klasyczne robotic process automation, czyli robotyzacja procesów, sprawdza się przy wprowadzaniu danych i aktualizacji systemu. Nowsze narzędzia do automatyzacji, w tym platformy low-code, czyli środowiska, w których proces składa się z gotowych klocków bez pisania kodu, idą dalej: łączą systemy i reagują na zdarzenia. Zanim wybierzesz drogę, sprawdź, czy automatyzować procesy w jednym obszarze, czy od razu w kilku.

Monitorowanie procesów ma sens tylko wtedy, gdy ktoś patrzy na wyniki. Automatyzacja, która po cichu przestała działać, kosztuje więcej niż jej brak, bo nikt już nie sprawdza zadania ręcznie. Dlatego przy zarządzaniu procesami ustal jedną osobę odpowiedzialną za przegląd i próg błędu, przy którym proces się zatrzymuje.

Najczęściej zadawane pytania

Czy automatyzacja procesów w firmie oznacza zwolnienia?

Nie, automatyzacja zdejmuje z ludzi powtarzalne godziny, takie jak przepisywanie danych, składanie tych samych dokumentów czy szukanie informacji, a nie całe stanowiska. Zanim zdecydujesz się na wdrożenie, ustal z kierownikami działów, na co przeznaczycie odzyskane godziny.

Ile kosztuje wdrożenie automatyzacji jednego procesu?

Rząd wielkości to kilka do kilkunastu tysięcy złotych jednorazowo, jeśli wdrażasz pojedynczą, punktową automatyzację. Przy stałej współpracy obejmującej kolejne działy rozliczenie jest miesięczne. Licencje platform automatyzacji i zużycie modeli AI opłacasz bezpośrednio u dostawców, bez marży pośrednika. Dokładną wycenę dostajesz po rozmowie o zakresie, bo cena zależy od liczby procesów i systemów, z którymi trzeba się połączyć.

Od czego zacząć automatyzację, jeśli nie wiem, który proces wybrać?

Zacznij od procesu, który często się powtarza, ma jasny początek i koniec oraz wymaga ręcznego przepisywania danych lub pilnowania statusu. Przy firmie zatrudniającej od 15 osób możesz zamówić audyt AI, czyli 90-minutową rozmowę o procesach jednego do trzech działów, która kończy się listą zadań do automatyzacji i planem kolejności wdrożenia. Audyt jest bezpłatny, a dokument z podsumowaniem dostajesz w ciągu 24 godzin.

Bezpłatna konsultacja

Piotr Zapolski
O autorze

Piotr Zapolski

Pomagamy firmom automatyzować procesy biznesowe i wykorzystywać AI tam, gdzie to ma sens.

Co-founder, AgentsHub
Następny krok

Chcesz wdrożyć podobne rozwiązanie u siebie?

60 minut na Google Meet. Zero zobowiązań. Sprawdzimy, jak zaadaptować ten use case do Twojej firmy.

Zarezerwuj rozmowę
Czytaj również

Kolejne artykuły